Budownictwo i PZP | Prasówka | 13.02.2026 r.

Rzeczpospolita

Usprawnienia w Prawie budowlanym już obowiązują

Mirosław Sadowski | Publikacja: 06.02.2026 

7 stycznia 2026 r. weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo budowlane. Wprowadziła ona nowe regulacje, które mają usprawnić proces inwestycyjny.

Przepisy, które weszły w życie 7 stycznia 2026 r. można podzielić na kilka grup, wymienionych według istotności, od najmniejszej do największej:

– uproszczenia techniczne;

– wyjaśnienia dotychczasowych niejasności interpretacyjnych;

– zwolnienia z wymogów zatwierdzania niektórych robót budowlanych;

– usprawnienia proceduralne.

Prawo budowlane 2026. Uproszczenia techniczne
Do uproszczeń technicznych można zaliczyć przede wszystkim przedłużenie terminów na prowadzenie dziennika budowy i książki obiektu budowlanego w formie papierowej do 31 grudnia 2031 r. Kwalifikuję tę zmianę jako uproszczenie, ponieważ daje swobodę wyboru inwestorowi i innym uczestnikom procesu budowlanego, w jakiej formie będą prowadzone te dokumenty. Wydłuża też czas na przygotowanie do przejścia wyłącznie na formę elektroniczną. Ze względu na większą istotność pozostałych zmian, warto je rozwinąć w dalszej części artykułu, poprzestając na omówieniu powyższych uproszczeń.

Prawo budowlane 2026. Wyjaśnienia dotychczasowych niejasności interpretacyjnych
Część nowych regulacji wyjaśnia dotychczasowe niejasności interpretacyjne, które rodziły komplikacje podczas administracyjnego zatwierdzania robót budowlanych. Do omówienia wybrałem trzy najistotniejsze zmiany.

Po pierwsze, nowelizacja przesądziła, że do zgłoszenia robót budowlanych należy każdorazowo załączać decyzję o warunkach zabudowy (jeśli jest wymagana). W ten sposób ustawodawca wyjaśnił, że decyzja ta nie jest załączana wyłącznie do zgłoszenia budowy wolnostojących budynków mieszkalnych jednorodzinnych, sieci, stacji transformatorowych czy obiektów na terenach zamkniętych. Poglądy takie występowały dotychczas w komentarzach prawniczych, mimo że niektóre orzeczenia sądów administracyjnych szły w kierunku wprowadzonej regulacji. Niepewność co do tego, czy decyzja o warunkach zabudowy jest obowiązkowo załączana do zgłoszenia skutkowała wezwaniami do uzupełnienia braków i długotrwałymi dyskusjami z organami co do zasadności takiego uzupełnienia. Aktualnie inwestorzy unikną komplikacji i od początku zbierania dokumentacji będą wiedzieć o potrzebie załączenia do zgłoszenia decyzji o warunkach zabudowy.

Po drugie, nowelizacja kolejny raz (oby skuteczny) doprecyzowała zwolnienie instalowania instalacji radiokomunikacyjnych z obowiązku pozwolenia na budowę. W szczególności chodzi o umieszczanie na budynkach antenowych systemów i konstrukcji wsporczych oraz dodawanie nowych systemów do już istniejących. Ustawodawca wyraźnie wskazał, że takie roboty nie stanowią budowy ani dobudowy, lecz instalowanie w rozumieniu art. 29 ust. 3 pkt 3 Prawa budowlanego. Niejasności w tym zakresie prowadziły do przedłużania procesu zatwierdzania instalowania takich urządzeń, a także do niepotrzebnego utrzymywania się ryzyk co do prawidłowości ich zatwierdzenia już po instalacji.

Po trzecie, ustawodawca wprowadził definicję „wiaty” jako budowlę nie w pełni wydzieloną z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych, która jest trwale związana z gruntem, posiada fundamenty i dach. Definicja jest zgodna z dotychczas ugruntowaną linią orzeczniczą, która nie była jednak na tyle rozpowszechniona, żeby wyeliminować spory co do kwalifikacji takich budynków. Niektórzy inwestorzy próbowali podciągnąć obiekty w pełni zabudowane pod kategorię wiaty, aby uniknąć wymogu pozwolenia na budowę lub zgłoszenia. Wprowadzona definicja ma przeciwdziałać takiej praktyce, wprowadzić większą przewidywalność w stosowaniu prawa i ukrócić spory na etapie postępowania administracyjnego. Niemniej nie rozwiąże wszystkich niejasności. Można się spodziewać dyskusji co do stopnia, w jakim wiata może być niewydzielona z przestrzeni i prób kwalifikacji pod wiatę budynków z jakimkolwiek, choćby niewielkim prześwitem.

Część zmian wyjaśnia również niejasności zachodzące na etapie oddawania obiektów do użytku. Jedna z ważniejszych dodała wyraźny przepis, zgodnie z którym sprawdzenie projektu technicznego w procedurach dotyczących oddawania obiektu do użytkowania obejmuje wyłącznie dołączenie oświadczeń projektantów oraz dokumentów potwierdzających ich uprawnienia. Ta zmiana pozwala uniknąć komplikacji i nadmiernej kontroli przy weryfikacji spełnienia warunków oddania robót budowlanych do użytkowania.

Prawo budowlane 2026. Zwolnienia z wymogów co do zatwierdzania niektórych robót budowlanych
W ramach postępującej liberalizacji ograniczeń w procesie budowlanym, ustawodawca poszerzył katalog robót, które nie wymagają pozwolenia na budowę lub zgłoszenia. Z uwagi na to, że zwolnienie z wymogu pozwolenia na budowę stanowi wyjątek, roboty wyjęte spod tego reżimu w drodze nowelizacji są ściśle określone i mniejszych rozmiarów, np. wolno stojące, najwyżej dwukondygnacyjne budynki użyteczności publicznej o powierzchni użytkowej nie większej niż 200 m2, bezodpływowe zbiorniki na wody opadowe lub roztopowe o pojemności od 5 m3 do 30 m3. Z jakiegokolwiek wymogu zatwierdzenia zostały zwolnione m.in. wolno stojące i bezodciągowe maszty o wysokości nie większej niż 7 m przeznaczone do instalowania na nich urządzeń radiokomunikacyjnych, urządzeń monitoringu lub urządzeń informacji pasażerskiej.

Do lapsusów legislacyjnych można zaliczyć objęcie wymogiem zgłoszenia robót budowlanych wolno stojących magazynów energii elektrycznej, które w art. 29 ust. 1 pkt 3c Prawa budowlanego mają pojemność nominalną między 300 a 2000 kWh, a w pkt 40 tego samego przepisu – między 30 a 300 kWh.

Wspomniane dwa przepisy są wyraźnie niezgodne, co wymaga pilnej interwencji ustawodawcy, aby rozstrzygnąć, która pojemność nominalna zwalnia z obowiązku pozwolenia na budowę. Do tego czasu konieczne będą różne zabiegi interpretacyjne rozstrzygające niezgodność. Jednym z nich jest odwołanie się do nowego art. 29 ust. 2 pkt 39 Prawa budowlanego, który zwalnia z jakiegokolwiek zatwierdzania wolno stojące magazyny energii elektrycznej o pojemności nominalnej nie większej niż 30 kWh. W tym świetle absurdalna byłaby wykładnia, zgodnie z którą magazyny o pojemności „pośredniej” od 30 do 300 kWh byłyby objęte wymogiem pozwolenia na budowę, od 300 do 2000 kWh – tylko zgłoszeniem, a od 2000 kWh wzwyż – znowu pozwoleniem. W rezultacie takiej wykładni zgłoszeniem powinny być na pewno objęte magazyny o pojemności od 30 do 300 kWh. Dodatkowo mogą pojawić się poglądy, że zgodnie z wykładnią in dubio pro libertate, zgłoszeniem są objęte również magazyny do 2000 kWh.

Prawo budowlane 2026. Usprawnienia proceduralne
Do usprawnień proceduralnych zaliczam bardziej złożone rozwiązania prawne, które mają na celu ochronić inwestorów przed niezasadnym lub nieadekwatnym wstrzymywaniem procesu budowlanego.

Pierwszym takim rozwiązaniem jest wprowadzenie wymogu, aby treść merytoryczna odwołania od decyzji lub zażalenia na postanowienie wydane w oparciu o ustawę Prawo budowlane zawierała zarzuty, zakres żądania oraz dowody uzasadniające to żądanie. Ustawodawca bardzo zaostrzył w ten sposób warunki kwestionowania aktów administracyjnych wydawanych w procesie budowlanym. Do tej pory odwołanie od decyzji lub zażalenie mogło wskazywać wyłącznie niezadowolenie strony, co prowadziło do wnoszenia środków zaskarżenia, które sztucznie blokowały inwestycje i rozciągały procedury zatwierdzania robót budowlanych na postępowanie przed II instancją, nawet jeśli nie miało to podstaw merytorycznych.

Drugim usprawnieniem proceduralnym jest rozszerzenie mechanizmu tzw. „żółtej kartki”. Do tej pory funkcjonował on w związku z nielegalnym użytkowaniem obiektu budowlanego i polegał na wezwaniu inwestora do usunięcia naruszenia w określonym czasie pod rygorem nałożenia kary administracyjnej. Takie wezwanie określono jako „żółtą kartę”, w stosunku do której czerwoną kartę stanowiło postanowienie o nałożeniu kary administracyjnej.

Obecnie ustawodawca wprowadził „żółtą kartkę” również na wypadek prowadzenia robót budowlanych z tzw. istotnym odstąpieniem od projektu budowlanego (czyli w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w decyzji o pozwoleniu na budowę, projekcie zagospodarowania działki lub terenu, projekcie architektoniczno-budowlanym lub w przepisach). W takiej sytuacji organ nadzoru budowlanego może pouczyć inwestora o konieczności doprowadzenia robót budowlanych do stanu zgodnego z ustaleniami i warunkami określonymi w decyzji o pozwoleniu na budowę, projekcie zagospodarowania działki lub terenu, projekcie architektoniczno-budowlanym lub w przepisach. Jeżeli po upływie 60 dni roboty budowlane nie zostały doprowadzone do stanu zgodnego z prawem, organ nadzoru budowlanego daje „czerwoną kartkę”, czyli wstrzymuje postanowieniem prowadzenie robót budowlanych i wszczyna tzw. postępowanie naprawcze na podstawie art. 50 Prawa budowlanego.

Powyższe rozwiązanie bez wątpienia usprawnia proces budowlany, ponieważ daje inwestorowi możliwość usunięcia istotnego odstąpienia podczas prowadzenia pozostałych robót budowlanych. Co więcej, inwestor nie musi w tym czasie kompletować dokumentacji wymaganej w toku procedury naprawczej, takiej jak inwentaryzacja wykonanych robót, oceny techniczne czy ekspertyzy.

Należy jednak zwrócić uwagę, że organ nadzoru budowlanego może zastosować mechanizm nowej „żółtej kartki”. Tym samym, mechanizm ten jest fakultatywny i podlega uznaniu organu administracyjnego. Chociaż uznanie administracyjne nie jest swobodne i powinno być ukierunkowane ogólnymi zasadami prawa, to jednak daje organowi margines decyzyjny. Można się zatem spodziewać, że mechanizm „żółtej kartki” będzie niekontrowersyjny i częściej stosowany w przypadku odstąpienia, które, chociaż istotne, nie powoduje większych zagrożeń. W pozostałych przypadkach, zagrożenia życia, zdrowia czy bezpieczeństwa mienia, należy się spodziewać, że organy nadzoru budowlanego będą od razu wstrzymywać roboty i wszczynać procedurę naprawczą. Analogia piłkarska pozostaje w tym kontekście aktualna, czerwoną kartę można dostać bez otrzymania wcześniejszej żółtej za wyjątkowo ostre faule.

Trzecim usprawnieniem proceduralnym jest rozszerzenie uproszczonego postępowania legalizacyjnego (art. 49f–49i Prawa budowlanego) na istotne odstąpienie od projektu budowlanego. Ustawodawca w ten sposób kompleksowo liberalizuje podejście do tego rodzaju naruszenia Prawa budowlanego, co może się wydawać kontrowersyjne. Niemniej uproszczone postępowanie legalizacyjne nie polega na pełnej akceptacji odstąpienia, ponieważ w jego toku inwestor musi wykazać, że obiekt nie stwarza zagrożenia życia lub zdrowia i pozwala na bezpieczne użytkowanie. Tym samym, uproszczona legalizacja zwalnia inwestora przede wszystkim z opłaty legalizacyjnej, ale już nie z obowiązku doprowadzenia obiektu do należytego stanu. Zgodnie z uzasadnieniem nowelizacji, celem proponowanej zmiany jest „wprowadzenie zachęty do szybszego dostosowania istniejących obiektów do stanu gwarantującego bezpieczeństwo ich użytkowania”. Szybsze i prostsze doprowadzenie obiektu do zgodności z prawem usprawnia proces inwestycyjno-budowlany, zwłaszcza gdy podczas procesu sprzedaży kontrola techniczna 10-letnich większych obiektów wykaże istotne odstąpienia od ich projektu budowlanego, a kupujący wymaga legalizacji.

Prawo budowlane 2026. Podsumowanie
Zmiany w ustawie Prawo budowlane, które weszły w życie 7 stycznia 2026 r. realizują cel nowelizacji – uproszczenie i usprawnienie procesu inwestycyjno-budowlanego. Tej oceny nie zmieniają błędy legislacyjne o ograniczonym stopniu oddziaływania, możliwe do szybkiej korekty. Prawdziwy efekt nowelizacji pokaże praktyka administracyjna, warto więc śledzić, czy zmierza ona w kierunku zakładanym przez ustawodawcę.

https://pro.rp.pl/biznes/art43740301-usprawnienia-w-prawie-budowlanym-juz-obowiazuja?utm_source=chatgpt.com

Prawo.pl

Od 1 marca sąd obowiązkowo skieruje spór budowlany do mediacji

Maria Młotkowska | Data dodania: 11.02.2026

Od 1 marca br. przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszą rozprawą sąd skieruje do mediacji strony w sprawach dotyczących sporów budowlanych. Przestrzeganie obowiązku przystąpienia do mediacji będzie zabezpieczone sankcją finansową. Sąd będzie bowiem mógł nałożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów wywołanych „ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem” – m.in. nieuzasadnioną odmową poddania się mediacji – pisze radczyni prawna Maria Młotkowska, mediatorka stała Sądu Polubownego przy Prokuratorii Generalnej RP.

Instytucja mediacji została wprowadzona do Kodeksu postępowania cywilnego w 2005 r. W roku 2016 wprowadzono przepisy wzmacniające jej rolę. Teraz, po kolejnych dziesięciu latach, ponownie wzrośnie jej ranga poprzez wprowadzenie dorozumianej zgody na mediację (brak wniesienia sprzeciwu uznawany jest za zgodę) oraz możliwość zawierania ugód zdalnych i elektronicznego podpisywania oraz obiegu dokumentów.

Co zrobi sąd?
Z początkiem marca bieżącego roku sąd przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę skieruje strony do mediacji w jednej z kategorii spraw gospodarczych, czyli z umów o roboty budowlane oraz ze ściśle związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych wskazanych w art. 458(2) par. 1 pkt 5 k.p.c. Obowiązkowe skierowanie do mediacji nie będzie miało zastosowania do spraw podlegających rozpoznaniu w postępowaniu upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym albo postępowaniu nakazowym. Jednakże w sytuacji, gdy wniesiony będzie sprzeciw w postępowaniu upominawczym albo zarzuty w postępowaniu nakazowym, sąd strony do mediacji skieruje. Obowiązkową mediacją oprócz klasycznych umów o roboty budowlane będą także objęte spory z umów związanych z procesem budowlanym i służących wykonaniu robót budowlanych, czyli występujące w procesie budowlanym umowy o nadzór inwestorski, o generalne wykonawstwo, o wykonawstwo częściowe, o prace projektowe. Do tej kategorii zalicza się również umowy o wykonanie remontu budynku lub budowli z art. 658 k.c.

Jak się przygotować?
Dlatego idąc do sądu w sprawach z ww. umów, warto przygotować się na możliwość ugodowego załatwienia sprawy. Przede wszystkim bardzo przydatna będzie rzetelna analiza wartości roszczeń i ryzyka procesowego oraz przygotowanie i opracowanie propozycji ugodowych, a także strategii negocjacyjnej. Warto również zrobić rozeznanie w kwestii wyboru mediatora, który specjalizuje się w tego typu mediacjach.

Odmowa mediacji bez przyczyny może kosztować
Przestrzeganie obowiązku przystąpienia do mediacji będzie zabezpieczone sankcją finansową. Ustawodawca przewidział bowiem także zmianę art. 103 k.p.c., zgodnie z którym niezależnie od wyniku sprawy sąd może nałożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów wywołanych „ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem”.

Doprecyzowano również, że sytuacja ta dotyczy zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji. Oznacza to, że w sytuacji, gdy strona bez usprawiedliwienia nie stawiła się na posiedzenie mediacyjne, pomimo wcześniejszego wyrażenia zgody na mediację, sąd może orzec wobec tej strony obowiązek zwrotu kosztów w części wyższej niż nakazywałby to wynik sprawy, a nawet zwrot tych kosztów w całości na rzecz strony przeciwnej, niezależnie od wyniku postępowania. Zatem niepojawienie się na posiedzeniu mediacyjnym bez usprawiedliwionej przyczyny może kosztować stronę maksymalnie kwotę całkowitych kosztów procesu, nawet w sytuacji, kiedy wyrok jest dla niej korzystny i wygra w całości sprawę.

O mediacji można porozmawiać na spotkaniu informacyjnym
Od września ubiegłego roku strony sporu sądowego mogą otrzymać wezwanie do udziału w spotkaniu informacyjnym dotyczącym polubownych metod rozwiązywania sporów, w szczególności mediacji, które może prowadzić sędzia, referendarz sądowy, urzędnik sądowy, asystent sędziego lub stały mediator. Podczas takiego spotkania warto zapytać osobę prowadzącą o wszystkie aspekty, które mogą być pomocne w podjęciu decyzji o świadomym przystąpieniu i uczestnictwie w procesie mediacji. Ponadto mediatorowi przekazywane są niezwłocznie w uzgodniony z nim sposób dane kontaktowe stron oraz ich pełnomocników, takie jak adres korespondencyjny, numer telefonu lub adres poczty elektronicznej, jeżeli znajdują się w aktach sądowych.

Jedną ugodą można zamknąć kilka sporów
Nowelizacja przepisów w zakresie mediacji przynosi również wzmocnienie korzyści wynikających z przystąpienia do tego procesu. Poza benefitami natury ogólnej, takimi jak możliwość szybszego załatwienia sprawy, utrzymania poprawnych relacji kontraktowych i ograniczenia ryzyka procesowego, istotne jest również to, że zawarta w mediacji ugoda dotycząca roszczeń objętych różnymi postępowaniami sądowymi może zamknąć wszystkie spory istniejące pomiędzy stronami, jeżeli taka będzie ich wola. Strony wymieniają w ugodzie sporne postępowania oraz wskazują sąd, który podejmie czynności związane z zatwierdzeniem ugody. Jeżeli sprawy prowadzą sądy różnego rzędu, właściwy jest sąd wyższego rzędu. Zatwierdzony dokument ugody sądowej lub zawartej przed mediatorem z klauzulą wykonalności stanowi skuteczny tytuł wykonawczy i może być skierowany do egzekucji komorniczej w przypadku braku realizacji postanowień ugody przez jedną ze stron. Przystępując do procesu mediacji, warto zatem wziąć pod uwagę, że zatwierdzona przez sąd ugoda zawarta w procesie mediacji zabezpiecza interesy uczestników sporu w podobny sposób jak wyrok sądowy.

Ugoda mediacyjna online podczas posiedzenia w formie zdalnej
Od marca bieżącego roku protokół z mediacji lub ugoda w postaci elektronicznej mogą zostać opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Do wniosku o jej zatwierdzenie wniesionego za pośrednictwem portalu informacyjnego załącza się dokumenty w postaci elektronicznej opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo poświadczone elektronicznie odpisy tych dokumentów. Zmiana umożliwia więc zawieranie ugód na posiedzeniach zdalnych, bez konieczności fizycznej obecności stron na posiedzeniu mediacyjnym.

https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/obowiazkowa-mediacja-sprawy-budowlane-zmiany-od-1-marca%2C1538285.html?utm_source=chatgpt.com

Business Insider

Środki z KPO wzmacniają kolej. Zyskają polskie firmy

Opracowanie: Filip Waluszko | 10 lutego 2026, 15:24

PKP Intercity otrzymało już ponad 1,48 mld zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Jak poinformował przewoźnik, pieniądze te zostały przeznaczone na szeroki program odnowy taboru kolejowego, który ma podnieść standard podróży na najważniejszych trasach dalekobieżnych w Polsce. PKP podkreśla przy tym, że środki te zostaną wykorzystane na modernizację zarówno wagonów, jak i lokomotyw głównie w polskich firmach.

Spółka przypomniała, że w całym projekcie współfinansowanym z KPO zaplanowano zakup 56 nowoczesnych lokomotyw oraz modernizację 248 wagonów pasażerskich.

Wszystkie te pojazdy mają obsługiwać połączenia dalekobieżne, czyli te, z których korzystają zarówno pasażerowie biznesowi, jak i podróżni wybierający się do największych miast czy ośrodków turystycznych.

Do tej pory PKP Intercity złożyło pięć wniosków o wypłatę środków na łączną kwotę przekraczającą 1,8 mld zł. Na konto przewoźnika trafiło już ponad 1,48 mld zł, co oznacza wykorzystanie przeszło 68 proc. dostępnego wsparcia. Spółka podała, że do początku lutego 2026 r. odebrano 191 zmodernizowanych wagonów oraz wszystkie 56 lokomotyw elektrycznych EU160, które były objęte projektem. Nowe i odnowione pojazdy stopniowo wchodzą do regularnej eksploatacji, poprawiając komfort i jakość przejazdów w całym kraju.

Inwestycje z KPO w kolej. Mają na tym zyskać głównie polskie firmy
Przewoźnik podkreśla, że cały program realizowany jest w rodzimych fabrykach. Modernizację wagonów prowadzą m.in. FPS H. Cegielski w Poznaniu, Pesa w Bydgoszczy i Mińsku Mazowieckim oraz spółka PKP Intercity Remtrak. Z kolei nowe lokomotywy dostarcza firma Newag z Nowego Sącza.

Polski Krajowy Plan Odbudowy obejmuje łącznie 57 inwestycji i 54 reformy, a nasz kraj może z niego otrzymać około 232 mld zł, w tym ponad 107 mld zł w formie dotacji oraz blisko 125 mld zł jako preferencyjne pożyczki. Program kolejowy PKP Intercity jest jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych finansowanych z tych środków.

PKP Intercity pozostaje największym operatorem międzyregionalnym w Polsce, obsługującym zarówno największe aglomeracje, jak i popularne kierunki turystyczne w kraju oraz połączenia międzynarodowe. W ofercie spółki znajdują się pociągi TLK i IC w segmencie ekonomicznym oraz szybsze EIC i EIP, w tym składy Pendolino. Dzięki nowemu taborowi każda z tych kategorii ma zyskać na jakości i niezawodności.

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/pkp-intercity-ze-srodkami-z-kpo-zyskaja-glownie-polskie-firmy/xk34psw

Dziennik Gazeta Prawna

W partnerstwie publiczno-prywatnym czas na uelastycznienie reguł. Pakiet zmian ma odblokować rynek

Martyna Mroczek-Kowalik | 4 lutego 2026, 21:02

Umożliwienie stosowania dialogu konkurencyjnego także w mniejszych, poniżej tzw. progów unijnych, projektach PPP. To tylko jedna z rekomendacji wypracowanych przez działający przy Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej zespół ekspertów.

Polski system partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) uchodzi za jeden z najlepiej uregulowanych w regionie, co potwierdzają inwestorzy i Bank Światowy. Praktyka pokazuje jednak, że sztywne przepisy o PPP, zamówieniach publicznych i koncesjach wciąż hamują wiele inwestycji. To ma się zmienić – powołany przy resorcie funduszy zespół ekspertów przygotował pakiet rekomendacji, które mają uelastycznić procedury, ułatwić bankowanie projektów i otworzyć drogę do PPP spółkom sektora publicznego.

PPP w Polsce: działa, ale jest używane zbyt ostrożnie
Zespół Zadaniowy nr 13 działający przy Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej w ramach Grupy Roboczej Ekspertów ds. Partnerstwa Publiczno-Prywatnego niedawno zakończył prace nad pakietem zmian w prawie, które mają realnie ułatwić współpracę sektora publicznego z prywatnym.

Eksperci podkreślają, że punktem wyjścia dla prac zespołu nie była konieczność naprawy złego systemu, lecz potrzeba dostosowania przepisów do realiów rynku projektów i finansowania.

– PPP jako model w Polsce nie jest wadliwe. Jest stosowane za ostrożnie i za mało ambitnie – wciąż zbyt często traktujemy je jako eksperyment, a nie jako realną alternatywę wobec klasycznych form realizacji inwestycji infrastrukturalnych – mówi adwokat Jakub Kot z kancelarii LEGALLY.SMART, członek zespołu roboczego przy MFiPR.

Z kolei Małgorzata Gołyńska-Minkiewicz, która prowadzi kancelarię doradczą w obszarze zamówień publicznych, inwestycji i PPP TURCUS LEGAL, liderka wspomnianego zespołu roboczego, zauważa, że polski rynek PPP jest rynkiem dojrzałym.

– Wyniki badań, szczególnie w obszarze procedury, stawiają Polskę w czołówce, a Bank Światowy od lat wskazuje, że polskie prawo w tym zakresie jest zgodne z najlepszymi światowymi praktykami. Doceniane jest również ustanowienie centralnej jednostki ds. PPP, czyli departamentu PPP w MFiPR. Mimo to liczba projektów – zwłaszcza dużych, rządowych – pozostaje niewystarczająca, a rynek opiera się głównie na inwestycjach samorządowych – wskazuje radczyni prawna.

Według ekspertów przyczyną nie jest sam kształt przepisów, lecz połączenie ostrożności zamawiających, długotrwałych procedur oraz kilku rozwiązań, które inwestorzy (zwłaszcza zagraniczni) i banki postrzegają jako blokery.

Partnerstwo publiczno-prywatne w Polsce: kto, kiedy i na jakiej podstawie
Pierwszym filarem rekomendacji zespołu jest doprecyzowanie podstaw systemu – tak, aby ustawa o PPP (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1637) lepiej współgrała z prawem zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1320 ze zm.; dalej: PZP) i ustawą o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1726).

– Rekomendujemy poszerzenie zakresu podmiotowego stosowania ustawy o PPP na zamawiających sektorowych. To wsparcie dla dużych inwestycji infrastrukturalnych, które często nie są prowadzone bezpośrednio przez rząd, tylko przez spółki Skarbu Państwa – informuje Małgorzata Gołyńska-Minkiewicz. Zmiana miałaby w praktyce otworzyć drogę do korzystania z PPP i z pewnych uproszczeń proceduralnych, które daje ustawa o PPP przy większej liczbie projektów o znaczeniu ogólnokrajowym, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowych zabezpieczeń interesu publicznego.

Drugim ważnym elementem jest doprecyzowanie katalogu obowiązkowych elementów tzw. oceny efektywności. Dziś dokument ten jest co prawda formalnie obowiązkowy, ale jego zakres wynika głównie z wytycznych resortu, a nie z twardych przepisów.

Dlatego zespół postuluje ustawowe wskazanie minimalnego, standardowego zakresu oceny – tak, by czas poświęcony na analizy faktycznie przekładał się na lepsze przygotowanie zamawiającego i sprawniejsze przeprowadzenie postępowania prowadzonego w celu wyboru partnera prywatnego. Jednocześnie eksperci proponują doprecyzowanie relacji między tzw. oceną efektywności a analizą potrzeb i wymagań zapisanych w PZP – tak, aby nie trzeba było dublować tych samych analiz, jeżeli wszystkie wymagane elementy już znalazły się w ocenie efektywności.

Projekty PPP: „bankowalne” i rynkowe
Drugi blok rekomendacji ma sprawić, że projekty PPP będą możliwe do sfinansowania przez banki – czyli „bankowalne”. Chodzi o to, by przepływy z projektu i ryzyka były dla banku przewidywalne i dobrze ułożone w umowie, a także o zdefiniowanie w ustawie umowy bezpośredniej z bankiem, która daje finansującemu realne narzędzia reagowania w razie problemów z projektem. Dzięki temu banki będą mogły łatwiej zaakceptować strukturę ryzyk i będą skłonne finansować więcej polskich projektów PPP.

Chodzi też o zbliżenie umów PPP do standardów rynkowych. W praktyce oznacza to m.in.: odejście od sztywnego wpisywania maksymalnych opłat od użytkowników w długoletnim okresie na rzecz jasnych zasad ich ustalania oraz większą elastyczność w tworzeniu i wykorzystywaniu spółek celowych (SPV).

– Teraz mamy przepis, który każe w projektach długoterminowych ustalać maksymalną wysokość opłat od użytkowników. Na przykład budujemy parking, umowa ma obowiązywać przez 30 lat, a my musimy już na samym początku określić maksymalną wysokość opłat przez tych 30 lat. To może wstrzymywać inwestorów prywatnych. Lepiej jest ustalać zasady wysokości tych opłat, niż koncentrować się na jakichś konkretnych limitach, bo to po prostu blokuje systemowo dojście do porozumienia – tłumaczy mec. Gołyńska-Minkiewicz.

Procedury szyte na miarę. Dialog konkurencyjny także dla mniejszych projektów
Trzeci obszar rekomendacji to dopasowanie procedur do charakteru przedsięwzięć PPP. Dialog konkurencyjny jest uznawany za modelową procedurę dla złożonych projektów, w których zamawiający i rynek wspólnie dopracowują rozwiązania przed złożeniem ofert. Obecnie jednak w PPP może być stosowany co do zasady tylko powyżej tzw. progów unijnych – w praktyce przy robotach budowlanych to ok. 23,3 mln zł netto.

– Bezsporne jest, że dla dalszego rozwoju rynku PPP w Polsce kluczowe są duże, złożone projekty infrastrukturalne realizowane w tej formule. Jednocześnie struktura polskiego rynku – zdominowanego przez inwestycje samorządowe – powoduje, że w perspektywie najbliższych lat trzonem PPP pozostaną przedsięwzięcia o niewielkiej i średniej wartości. Tymczasem obowiązujące regulacje proceduralne w sposób nieuzasadniony ograniczają możliwość stosowania dialogu konkurencyjnego w projektach poniżej progów unijnych. Proponowane przez nas rozwiązania usuwają tę barierę, umożliwiając stosowanie dialogu konkurencyjnego także w mniejszych projektach PPP i tym samym zwiększając jakość przygotowania przedsięwzięć na poziomie lokalnym – podkreśla mec. Kot.

Zespół proponuje więc dopuszczenie stosowania dialogu konkurencyjnego także poniżej progów unijnych, pozostawiając zamawiającemu wybór trybu adekwatnego do złożoności przedsięwzięcia. Drugim elementem jest umożliwienie negocjowania z wykonawcą, którego oferta została najwyżej oceniona, ostatecznych warunków umowy także po wyborze najkorzystniejszej oferty.

PPP jako element szerszej układanki
Zespół roboczy rekomenduje także działania systemowe – m.in. uporządkowanie zasad finansowania inwestycji i zabezpieczania środków na projekty PPP w systemie finansów publicznych oraz upowszechnienie stosowania tzw. testu PPP (opinia MFiPR dla inwestycji z wysokim udziałem środków budżetu państwa).

Eksperci postulują też wprowadzenie do ustawy o PPP wyraźnej podstawy prawnej do przyjmowania Polityki PPP oraz strategii sektorowych i regionalnych, które mogłyby służyć jako mapy drogowe dla samorządów i administracji rządowej.

– Legislacja jest tylko elementem większej układanki, w której kluczowa jest edukacja wszystkich stron – zaznacza Małgorzata Gołyńska-Minkiewicz. Jakub Kot uzupełnia, że celem zmian nie jest rewolucja, ale dostosowanie przepisów do realiów rynkowych. – Chodzi o to, by regulacje lepiej odpowiadały skali i strukturze finansowania.

DGP zapytał MFiPR, jak odnosi się do wypracowanych przez zespół rekomendacji. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że są one w dużej mierze zbieżne z poglądami samego ministerstwa. „Choć polskie ramy prawne są zgodne ze standardami międzynarodowymi, inwestycje w tej formule wciąż rzadko są wyborem pierwszego kontaktu” – przyznaje resort. I dodaje, że dostrzega potrzebę uproszczeń – zwłaszcza w obszarze planowania budżetowego, finansowania projektów oraz lepszego dopasowania przepisów PZP do specyfiki partnerstwa. Celem zmian ma być zwiększenie liczby realizowanych przedsięwzięć oraz podniesienie efektywności wydatkowania środków publicznych.

„MFiPR od wielu lat dba o rozwój rynku PPP i upowszechnianie tej formuły realizacji inwestycji, nie tylko poprzez wprowadzanie ułatwień w przepisach prawnych, ale również realne wsparcie podmiotów publicznych w przygotowaniu i realizacji projektów PPP oraz organizację szkoleń i opracowywanie wytycznych i dobrych praktyk” – zapewniono w odpowiedzi na pytania DGP.

Podpisane umowy w formule partnerstwa publiczno – prywatnegopubliczno-prywatnego

https://www.gazetaprawna.pl/firma-i-prawo/artykuly/10638358,w-partnerstwie-publiczno-prywatnym-czas-na-uelastycznienie-regul-paki.html

Rynek Infrastruktury

1. Strabag wybrany do rozbudowy dwóch odcinków A2 Łódź – Warszawa

Autor: Damian Kelman | Data publikacji: 06-02-2026

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejsze oferty dla dwóch z czterech odcinków rozbudowy autostrady A2 pomiędzy Łodzią i Warszawą. Odcinki od granicy województwa łódzkiego i mazowieckiego do Konotopy zrealizuje Strabag. Cały czas trwa analiza oferty w pozostałych przetargach.

Po zakończonej ocenie ofert najkorzystniejszą, dla dwóch odcinków o łącznej długości blisko 43 km, złożyła firma Strabag. Realizację prac na odcinku od granicy województwa do węzła Grodzisk Mazowiecki (25,4 km) wyceniła na 344,7 mln zł, a na dalszej części autostrady do węzła Konotopa (17,2 km) na kwotę 256,9 mln zł. Obie oferty zdobyły najwięcej punktów, spełniają wszystkie wymagania i mieszczą się w budżecie przeznaczonym na realizację tych części trasy.

Od ogłoszonego wyboru najkorzystniejszej oferty pozostali uczestnicy postępowania w ciągu 10 dni mogą złożyć odwołanie. Ich brak pozwoli na szybkie przekazanie dokumentacji przetargowej do standardowej kontroli uprzedniej Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, a po jej zakończeniu możliwe będzie podpisanie umów z wykonawcą. Przy braku odwołań byłoby to możliwe do końca bieżącego kwartału.

Co z pozostałymi odcinkami?

Na dwóch pozostałych odcinkach, węzeł Łódź Północ – Łyszkowice (27,9 km) oraz Łyszkowice – granica województw łódzkiego i mazowieckiego (21,8 km), nadal trwa badanie złożonych ofert. Część wykonawców została wezwana do złożenia dodatkowych wyjaśnień, co jest standardową częścią procedury. Dopiero po zakończeniu pełnego, formalnego badania, będzie możliwe przygotowanie rankingów i wskazanie najkorzystniejszych ofert dla obu zadań. Ten etap GDDKiA chce zakończyć do końca lutego.

Odcinkiem Łódź Północ – Łyszkowice jest zainteresowanych pięciu wykonawców: Strabag – 374,04 mln zł, Trakcja wkonsorcjum z Kauno Tiltai – 451,65 mln zł, Budimex – 453,17 mln zł, Polaqua – 499,61 mln zł, Mirbud i Kobylarnia – 512,23 mln zł. Zamawiający przeznaczył na realizację około 566 mln zł. Drugi natomiast chce rozbudowywać sześciu wykonawców: Strabag – 321,38 mln zł, Duna Polska i Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych – 332,13 mln zł, Budimex – 376,51 mln zł, Mostostal Warszawa i Colas Polska – 407,93 mln zł, Mirbud i Kobylarnia – 423,39 mln zł oraz Polaqua – 442,41 mln zł. Budżet zamawiającego wynosi tu 492,71 mln zł.

Będzie szersza A2

Inwestycja będzie realizowana pod ruchem, a dodatkowe pasy powstaną z wykorzystaniem rezerwy terenu w pasie rozdziału. GDDKiA zapewnia, że podczas prowadzonych prac dla kierowców dostępne będą dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Wiadomo, że dla płynności i bezpieczeństwa jazdy w planach jest także zastosowanie odcinkowego pomiaru prędkości, który był już wykorzystywany podczas budowy autostrady A1 w stronę Częstochowy.

Po rozbudowie zatłoczona obecnie droga pomiędzy węzłami Łódź Północ i Pruszków będzie miała po trzy pasy w każdym kierunku, a na dalszym odcinku do węzła Konotopa ma mieć cztery pasy. Dodatkowo na wysokości węzła Łódź Północ, gdzie krzyżują się autostrady A1 i A2 wymieniona zostanie nawierzchnia oraz oświetlenia na energooszczędne (droga ma tutaj już trzy pasy ruchu). Inwestycja jest realizowana także z myślą o planowanej budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Dla wszystkich odcinków GDDKiA ma już zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, umowa z wykonawcami miałaby być podpisana w pierwszej połowie 2026 roku a prace powinny zostać wykonane do II połowy 2027 roku.

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi-i-autostrady/strabag-rozbuduje-dwa-odcinki-a2-lodz–warszawa-98659.html

2. Gigantyczne zainteresowanie dokończeniem dokumentacji dla obwodnicy Łukowa

Autor: Damian Kelman | Data publikacji: 12-02-2026

Lubelska Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty w przetargu na opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego z elementami koncepcji programowej wraz z kompletnymi materiałami do wydania decyzji środowiskowej dla budowy obwodnicy Łukowa, która powstanie w ciągu dróg krajowych nr 63 i 76. W postępowaniu wzięło udział aż 16 wykonawców.

Obwodnica Łukowa ma być jednojezdniową drogą klasy GP. Ma być poprowadzona po zachodniej stronie miasta. Jej długość wstępnie szacowana jest na od 10 km do ok. 12,6 km. Nowa droga ma wyprowadzić z Łukowa ruch tranzytowy, skrócić czas podróży i wyeliminować uciążliwości związane z koniecznością przekraczania linii kolejowej w poziomie drogi.

Drugie podejście

Przetarg dotyczy dokończenia prac na etapie STEŚ. Inwestor po raz pierwszy zlecił je w 2021 roku, jednak umowa z projektantem została w części rozwiązana. Ogłoszone zadanie wymaga dla trzech wstępnie przygotowanych wariantów trasy opracowania m.in. analizy i prognozy ruchu, mapy do celów projektowych, opracowania geologiczne, hydrogeologiczne i geotechniczne, opracowania środowiskowe i materiały do przeprowadzenia oceny i audytu BRD.

Celem zamawianych opracowań jest określenie zakresu rzeczowego i finansowego przedsięwzięcia, wyznaczenie wariantów trasy i ostateczne ustalenie typów oraz podstawowych parametrów technicznych obiektów budowlanych, a także uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W ramach opcji zamawiający przewiduje m.in. powierzenie wykonania dodatkowych opracowań hydrogeologicznych, a także odpowiedzi na pytania na etapie procedury przetargowej w systemie projektuj i buduj.

16 chętnych

Do 12 lutego można było składać oferty w przetargu. Do GDDKiA wpłynęło aż 16 ofert i część z nich znalazło się w wynoszącym 5,149 mln zł budżecie zamawiającego (zamówienie podstawowe z prawem opcji). Najtańsza jest oferta Highway z Gdańska na 4,554 mln zł, a najdroższa z kolei Schuessler-Plan Inżynierzy na 7,623 mln zł.

Pozostałe oferty prezentują się następująco: Mosty Katowice – 6,143 mln zł; Sweco Polska – 4,837 mln zł; Transprojekt Gdańsk – 6,334 mln zł; Promost Consulting – 5,465 mln zł; Multiconsult Polska – 4,784 mln zł; Databout – 4,879 mln zł; TPF – 6,275 mln zł; Egis Poland – 6,921 mln zł; konsorcjum Infra – Centrum Doradztwa i Biuro Usług Projektowych Drogprojekt – 5,934 mln zł; Europrojekt Gdańsk – 6,492 mln zł; Biuro Projektowo-Badawcze Dróg i Mostów – 4,831 mln zł; Arkas-Projekt – 5,257 mln zł; Value Engineering – 5,558 mln zł oraz konsorcjum MP i MPRB – 5,928 mln zł.

Teraz GDDKiA dokona analizy ofert, by wybrać najkorzystniejszą, do czego użyje aż pięciu kryteriów. Najważniejsza będzie cena stanowiąca aż 60 procent oceny, ale brane będą też pod uwagę zespół środowiskowy (12 proc.), zespół geologiczny (8 proc) oraz doświadczenie projektanta drogowego i mostowego (po 10 proc.).

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi-i-autostrady/gigantyczne-zainteresowanie-dokonczeniem-dokumentacji-dla-obwodnicy-lukowa-98749.html

3. Wielkopolskie. Oferty na rozbudowę mostu w Pile droższe od budżetu

Autor: Damian Kelman | Data publikacji: 12-02-2026

Minął termin składania ofert w przetargu na rozbudowę mostu przez rzekę Gwda w ciągu drogi krajowej nr 10 w Pile wraz z budową mostu tymczasowego i przebudową niezbędnej infrastruktury. Do poznańskiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wpłynęło osiem ofert, ale wszystkie są droższe niż zakładany budżet inwestora.

Przedmiotem zamówienia jest most położony w ciągu DK10 w km 177+580 w miejscowości Piła nad Gwdą. Most jest obiektem drogowym, trzyprzęsłowym, o układzie gerberowskim i umożliwia bezkolizyjne pokonanie przeszkody jaką stanowi rzeka. Nie jest znana dokładna data budowy, ale prawdopodobnie został postawiony w 1952 roku, a w 1980 r. został poszerzony. Obiekt ma 78 metrów długości całkowitej, a szerokość jezdni wynosi 2 x 3,5 metra oraz 2,1 m opaski. Szerokość ścieżki rowerowej i chodnika to 3 i 1,5 m, w związku z czym jego całkowita szerokość to 15,3 m.

Do 12 lutego można było składać oferty w tym przetargu. Do GDDKiA wpłynęło osiem ofert i wszystkie są większe niż zakładany budżet. Inwestor planował przeznaczyć na finalizację zadania 13,628 mln zł, podczas gdy najtańsza oferta wyniosła 14,580 mln zł i złożyła ją firma Kormost. Najdroższa z kolei jest oferta Banimeksu na 19,672 mln zł.

Pozostałe oferty wyglądają następująco: Eurovia Polska – 17,956 mln zł; Intop – 16,182 mln zł; Most – 18,806 mln zł; Primost Południe – 17,573 mln zł, Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunikacyjnego „Mostkol” – 16,272 mln zł oraz Strabag – 16,291 mln zł. Teraz GDDKiA będzie analizować oferty, a jedynym kryterium branym pod uwagę będzie cena.

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi-i-autostrady/wielkopolskie-oferty-na-rozbudowe-mostu-w-pile-drozsze-od-budzetu-98747.html

4. Czwarty ZRID dla S10 w zachodniopomorskim!

Autor: Damian Kelman | Data publikacji: 06-02-2026

Wojewoda Zachodniopomorski wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej dla odcinka drogi ekspresowej S10. Tym razem decyzja dotyczy 16-kilometrowego odcinka Cybowo – Łowicz Wałecki. To czwarty z siedmiu fragmentów trasy Szczecin – Wałcz, który zyskał ZRID.


fot. GDDKiA Szczecin

Teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ciągu 30 dni przekaże plac budowy wykonawcy, którym jest Budimex, a wartość kontraktu to około 592 mln zł. Zakończenie realizacji zadania przewidziano na połowę 2028 roku.

Obwodnica Kalisza Pomorskiego

Odcinek S10 Cybowo – Łowicz Wałecki będzie stanowił obwodnicę Kalisza Pomorskiego, omijając od północy miasto i rozpocznie się przed węzłem Cybowo (patrząc od strony Stargardu). W pobliżu tego węzła planowana jest budowa obwodu utrzymania drogi. Od tego miejsca nowa S10 będzie odchodzić w kierunku północnym od obecnej DK10, omijając Cybowo. Na tym fragmencie zaplanowano realizację pary MOP-ów Cybowo. Na przecięciu z DW175 zaplanowana jest budowa węzła Kalisz Pomorski. Dalej trasa na wschód od Krężna zbliża się do obecnego przebiegu DK10. Odcinek realizacyjny kończy się przed węzłem Łowicz Wałecki.

W ramach inwestycji przewidziano budowę 15 obiektów mostowych – sześciu wiaduktów drogowych, czterech przejść górnych dla zwierząt, trzech mostów zintegrowanych z przejściami dla zwierząt, dwóch przejść dolnych dla zwierząt oraz 24 przepustów dla płazów i małych zwierząt.

Cztery z siedmiu

Łącznie w realizacji jest siedem odcinków S10 pomiędzy Szczecinem i Wałczem. Umowy z wykonawcami podpisano w 2024 i na początku 2025 roku. Wszystkie zawarto w formule Projektuj i buduj.

Kolejnym krokiem było złożenie wniosków o wydanie decyzji ZRID dla poszczególnych odcinków, na co wykonawcy mieli 10 miesięcy.

Dla odcinków Stargard – Suchań i Suchań – Recz pozwolenia na budowę zostały wydane w grudniu 2025 r., natomiast dla odcinka Piecnik – Wałcz w styczniu 2026 r. Jako ostatni decyzję ZRID powinien otrzymać w połowie tego roku odcinek Szczecin Kijewo – Szczecin Zdunowo, dla którego wniosek złożono pod koniec listopada 2025 roku.

Przy sprawnym zakończeniu wszelkich procedur, GDDKiA przewiduje, że w ciągu kilku miesięcy będzie posiadać na S10 plac budowy o długości 100 km, a finalizacja wszystkich zadań przewidziana jest do końca 2028 roku.

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi-i-autostrady/czwarty-zrid-dla-s10-w-zachodniopomorskim-98645.html

5. Drogi i kolej gotowe na czas kryzysu. Inwestycje uwzględniają potrzeby wojska

Autor: Elżbieta Pałys | Data publikacji: 12-02-2026

Polska sieć drogowa i kolejowa jest rozwijana tak, by w razie zagrożenia mogła sprawnie obsłużyć transport wojskowy – zapewniają przedstawiciele największych inwestorów publicznych. Kluczowe dla sprawnego działania są m.in. jednolite standardy dla realizowanych inwestycji.

W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad potrzeby wojskowe są uwzględniane jeszcze od czasu wejścia polski do NATO. – Wtedy zmieniły się przepisy techniczne, zaczęliśmy projektować mosty, wyznaczać klasę MMC tych obiektów – powiedział podczas Kongresu Infrastruktury Obronnej Polski i Forum Bezpieczeństwa Kolejowego Piotr Kurkowski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.

Jak przypomniał, obowiązek przygotowania dróg do celów obronnych GDDKiA ma zapisany w ustawie i ten cel jest wdrażany w ramach realizowanych programów inwestycyjnych – nie tylko w ramach Programu budowy dróg krajowych i autostrad i programu obwodnicowego, ale i programu wzmocnień, z którego realizowane są przebudowy istniejących dróg.

Na najbliższe dwa lata szykowane są tu zadania o wartości 4 mld zł. z tego programu finansowane jest także bieżące utrzymanie istotne dla logistyki wojskowej, która odbywa się po drogach, również w ramach przewozów intermodalnych.

– Wypracowujemy ze stroną wojskową standardy elementów, które są realizowane na sieci drogowej – mówił Piotr Kurkowski. Chodzi np. o przystosowania MOP-ów do pełnienia funkcji tymczasowych baz logistycznych czy punktów zatrzymań kolumn wojskowych, a także przebudowy skrzyżowań, w celu zapewnienia logistyki kolumn wojskowych.

Standardy to jeden z kluczowych elementów dla sprawnego działania. – Wiele obiektów realizujemy w formule zaprojektuj i wybuduj i wszystkie elementy, które nas zaskakują na etapie wyłonienia wykonawcy, gdzie projektant musi trzy razy uzgadniać ten sam zakres robót lub musimy realizować roboty dodatkowe to wszystko jest czas, który kosztuje i naszych partnerów biznesowych i skarb państwa – powiedział przedstawiciel GDDKiA. – Cały czas pracujemy, aby ujednolicić te elementy o znaczeniu obronnym, tak jak to jest w przypadku środowiskowych – dodał.

Kolej podwójnego zastosowania

– Inwestycje infrastrukturalne zwiększają funkcjonalność sieci w znaczeniu cywilnym a jednocześnie wzmacniają zdolność obronną państwa zdolność do logistyki wojskowej, przez co mają podwójne zastosowanie – w podobnym tonie wypowiedział się Piotr Wyborski , prezes PKP PLK. Dodał, że chodzi zarówno o inwestycje realizowane w ramach sieci TEN-T jak i poufnych korytarzy mobilności wojskowej.

W ramach realizowanych inwestycji uwzględniane są parametry jezdne i ruchowe, które są niezbędne tak dla ruchu cywilnego, jak i wojska. Mowa np. o elektryfikacji, naciskach do 22,5 tony na oś , długości pociągów 740 m i standardowej skrajni, która pozwala zarówno na transport cywilny, jak i wojskowy.

PLK realizuje m.in. dwa duże projekty sprzyjające mobilności wojskowej w ramach CEF. To budowa mostu przez Wisłę na linii Skierniewice – Łuków o wartości pół miliarda zł oraz prace na punktach ładunkowych – w sumie jest ich 13. Realizacja warta jest 100 mln zł.

W ramach prac na tych punktach wykonywane są m.in. przebudowy ramp z bocznych na czołowo-boczne, poprawiana jest nawierzchnie na rampach i placach ładunkowych, modernizowane jest oświetlenie. Poprawiana jest także infrastruktura kolejowa – tory, czy rozjazdy prowadzące do tych punktów ładunkowych.

Prezes wyborski zapewnił także, że PLK są gotowe do realizacji projektów w ramach Safe, dla których w ciągu najbliższych tygodni będą mogły być ogłoszone przetargi.

Port Polska będzie gotowy od razu

– My mamy o tyle łatwiej, że zaczynamy od nowa – powiedział z kolei Piotr Rachwalski, członek zarządu spółki Centralny Port Komunikacyjny. – Nie mamy historycznych ograniczeń, ale mamy też pewne wyzwania, czasem sprzeczne – dodał

Podał przykład Inwestycji tunelowych. – Wyciągamy wnioski. Pewnie docelowo będziemy budować tunele jako dwie oddzielne tuby, żeby pogodzić sprzeczne oczekiwania tyou ewakuacja i schron. Albo tunele będą służyć ewakuacji, albo ochronie ludności – powiedział.

Zdaniem Piotra Rachwalskiego, kluczowym hasłem jeśli mówimy o infrastrukturze na cele obronne powinna być redundacja, czyli podwojenie. – Widząc po atakach na infrastrukturę Ukrainy widzimy, że atakuje się głównie stacje zasilania. Musimy być zabezpieczeni jeśli chodzi o tabor alternatywny, może niemodny, spalinowy – podał przykład. – To wyzwania, z którymi musimy sobie poradzić – stwierdził. Podkreślił przy tym, że kolej cały czas jest najbezpieczniejszym sposobem poruszania się – stanowi podstawą dla transportu materiałów wojskowych i dla ruchu cywilnego.

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/biznes-i-przemysl/drogi-i-kolej-gotowe-na-czas-kryzysu-inwestycje-uwzgledniaja-potrzeby-wojska-98746.html

Artykuł DSK

PZP pod lupą | Nowelizacja Prawa zamówień publicznych w ramach ustawy deregulacyjnej

Magda Dzido DSK Kancelaria | 11.02.2026

W dniu 12 czerwca br. ogłoszono nowelizację ustawy z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1320 z późn. zm.). Zmiany wprowadzono na mocy art. 28 ustawy z dnia 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (tzw. ustawy deregulacyjnej, Dz.U. 2025 poz. 769).

Znowelizowane przepisy PZP wejdą w życie po upływie 9 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy deregulacyjnej, tj. z dniem 13 marca 2026 r.

Centralnym elementem nowelizacji jest dodanie art. 508a, który wprowadza możliwość prowadzenia rozpraw i posiedzeń w trybie zdalnym. Pisaliśmy na ten temat w artykule PZP pod lupą | Zdalne rozprawy KIO.

Prekluzja dowodowa w postępowaniu odwoławczym – nowe zasady i wyjątki
Drugą, obok zdalnych rozpraw i posiedzeń, najistotniejszą zmianą jest wprowadzenie prekluzji dowodowej. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 535 ust. 1 PZP, dowody na poparcie własnych twierdzeń lub odparcie zarzutów strony przeciwnej należy przedstawiać nie później niż:

  • wraz z odwołaniem,
  • w odpowiedzi na odwołanie,
  • wraz z przystąpieniem do postępowania odwoławczego,
  • w piśmie wniesionym najpóźniej w dniu poprzedzającym termin rozprawy lub posiedzenia.

Zmiana ta została uzasadniona zamiarem ograniczenia powszechnej praktyki składania dowodów i zapoznawania się z nimi dopiero podczas rozprawy. Taka praktyka utrudnia pozostałym stronom i uczestnikom postępowania odwoławczego ustosunkowanie się do przedłożonych materiałów.

Przewidziano jedynie dwa wyjątki umożliwiające przedstawienie dowodu po tym terminie, tj. aż do zamknięcia rozprawy:

  • gdy wcześniejsze pozyskanie dowodu nie było w ogóle możliwe (chodzi o realny „brak możliwości”, a nie zwykłą trudność organizacyjną), albo
  • gdy potrzeba powołania dowodu wynikła dopiero w toku postępowania (typowo jako reakcja na nowe twierdzenia lub dowody strony przeciwnej).

W praktyce to na stronie powołującej spóźniony dowód będzie spoczywał obowiązek wykazania, że zachodzi jedna z powyższych przesłanek. Brak stosownego uzasadnienia powinien skutkować pominięciem dowodu przez Krajową Izbę Odwoławczą (KIO).

Konsekwencje praktyczne dla stron postępowania przed KIO
Sankcja za przekroczenie terminu jest surowa – oznacza utratę prawa do powoływania dowodów. Może to prowadzić do przegrania sprawy z przyczyn czysto dowodowych, nawet jeśli podnoszone okoliczności są w rzeczywistości prawdziwe. Wynika to z kontradyktoryjnego charakteru postępowania – KIO co do zasady orzeka na podstawie materiału przedstawionego przez strony. Teoretycznie Izba może dopuścić dowód z urzędu, jednak powinno to mieć charakter wyjątkowy, aby nie naruszyć zasady równowagi stron.

Istotne jest także, że złożenie dowodu „w terminie” nie gwarantuje, że zostanie on uwzględniony. Samo dołączenie dokumentu nie wystarcza – konieczne jest jednoznaczne wskazanie, jakie konkretne fakty mają być tym dowodem wykazane, przy czym dowodzeniu podlegają wyłącznie fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. KIO może pominąć dowód, jeżeli uzna go za nieistotny albo nieprzydatny.

Obowiązki zamawiającego i ułatwienia formalne
Zamawiający zostaną zobowiązani do wniesienia odpowiedzi na odwołanie w terminie nie krótszym niż 5 dni od dnia doręczenia odwołania (dotychczas była to czynność fakultatywna, możliwa nawet na rozprawie). Nowelizacja dopuszcza również złożenie pełnomocnictwa ustnie do protokołu.

Nowe wymogi dla przystępujących do postępowania
Największe zmiany praktyczne dotyczą również podmiotów przystępujących do postępowania. W zgłoszeniu przystąpienia należy obecnie nie tylko wskazać stronę i interes w rozstrzygnięciu (jak dotychczas), ale również:

  • przedstawić uzasadnienie,
  • powołać dowody na poparcie swoich twierdzeń (jeśli występują),
  • dołączyć dowód doręczenia pisma pozostałym uczestnikom,
  • załączyć ewentualne pełnomocnictwo.

Podsumowanie
Powyższe zmiany należy ocenić pozytywnie, ponieważ porządkują one postępowanie dowodowe przed KIO, zwiększają jego przewidywalność oraz ograniczają praktykę „zaskakiwania” stron dowodami podczas rozprawy. Jednocześnie ustawodawca pozostawił rozsądny margines bezpieczeństwa w postaci terminu do dnia poprzedzającego rozprawę oraz wyjątków dla sytuacji obiektywnie usprawiedliwionych. Dzięki temu nowe przepisy nie powinny nadmiernie utrudniać stronom obrony ich praw.

Artykuł został opublikowany pod tytułem „PZP pod lupą | Nowelizacja Prawa zamówień publicznych – prekluzja dowodowa od marca 2026 r.” na portalu Rynek Infrastruktury 6 lutego 2026 roku.

https://dsk-kancelaria.pl/blog/pzp-pod-lupa-nowelizacja-prawa-zamowien-publicznych-w-ramach-ustawy-deregulacyjnej/